Przejdź do głównej treści

Karkówka jest jednym z najpopularniejszych mięs do grillowania. Często w sklepach, zwłaszcza w dużych marketach oraz dyskontach, spotkać można wersję już gotową do położenia na ruszcie. Wiele osób woli jednak samodzielnie przygotować i zamarynować mięso, aby była to ich niepowtarzalna, pachnąca karkówka z grilla. Ostateczny charakter mięsa zależy przede wszystkim od zastosowanej marynaty. Najbardziej popularne przepisy na prostą marynatę to te na bazie oleju połączonego z popularnymi przyprawami albo gotowymi ich mieszankami. Dużym powodzeniem cieszą się także marynaty na bazie musztardy jako wyjątkowo proste do wykonania. Oprócz nich spotykamy jednak wiele atrakcyjnych przepisów na przykład na karkówkę w piwie, w miodzie czy chociażby w marynacie czosnkowej lub z dużą ilością kminku. Pomysłów na to, jak przyprawić karkówkę na grilla, jest z sezonu na sezon coraz więcej.

Sekrety marynowanej karkówki

Samodzielnie przygotowana karkówka na pewno wyróżnia się pod względem składu marynaty. Same przyprawy i inne składniki to jednak nie wszystko, aby nabrała ona pożądanego smaku i charakteru. Bardzo istotnym czynnikiem jest sam proces marynowania, sprowadzający się właściwie do czasu, przez który karkówka lub inne mięso powinno znajdować się w marynacie. Dla karkówki czas ten wynosi od kilkunastu, do 20 godzin. Im dłużej mięso nasiąka aromatami, tym bardziej intensywny smak i zapach będzie miało po upieczeniu. Zaledwie kilka godzin, jeżeli chodzi o mięso, to stanowczo zbyt krótko, aby wchłonęło na wskroś aromatyczną esencję. 

Jak zamarynować karkówkę?

Marynowanie karkówki zajmuje nieco czasu. Zazwyczaj na długo przed spotkaniem przy grillu doskonale wiemy o tym, że ma się ono odbyć. Samo marynowanie, chociaż wymagające cierpliwości, wcale nie jest trudne i nie wymaga wielkiego nakładu sił. Zwykle wystarczy wymieszać ze sobą wybrane składniki i zanurzyć w nich mięso, a następnie włożyć do lodówki. Optymalnym momentem dla tej czynności jest zazwyczaj wieczór po dniu poprzedzającym zaplanowane grillowanie. Przeważnie grillowanie nie zaczyna się o poranku, dlatego doskonale jesteśmy w stanie określić, jak zamarynować karkówkę na grilla, aby pojawiła się na nim w idealnym momencie. Większość potraw z grilla nie jest skomplikowana. Nawet w ich przypadku istnieje szereg niuansów, na przykład czas marynowania, o które szczególnie trzeba się zatroszczyć. 

Karkówka – królowa grilla

Kiedy spodziewacie się przy grillu gości, a nie znacie dokładnie ich kulinarnych gustów, lepiej postawić na klasykę. Karkówka to niekwestionowana królowa wśród dań z grilla, a tradycyjna, klasyczna marynata sprawi, że nie zaskoczycie swoich gości przesadnie ekstrawaganckimi dodatkami. Te ostatnie są jak najbardziej wskazane dla koneserów. Czym zatem powinna charakteryzować się najbardziej uniwersalna marynata do grillowanej karkówki? Istnieje wiele wariacji, ale w większości spotykanych przepisów widnieją te same, podstawowe składniki. Do nich można dodać opcjonalnie inny, drobny, aromatyczny akcent. 

Tradycyjna marynata do grillowanej karkówki

Jak przyprawić karkówkę na grilla, a właściwie przygotować marynatę do karkówki, żeby przypadła do gustu większości biesiadnikom? Składniki stanowiące jej bazę to:

  • olej / oliwa z oliwek,
  • papryka słodka lub wędzona,
  • bazylia,
  • oregano,
  • sól,
  • pieprz.

Często dodawane są do nich musztarda lub ketchup, a także inne przyprawy sypkie i czosnek. Pomysłów na to, jak zamarynować karkówkę, nie brakuje. Kiedy jednak skomponujemy i połączymy ze sobą odpowiednie składniki, musimy przeznaczyć minimum 12 godzin, a najlepiej więcej czasu przed planowanym grillem, na to, aby mięso nabrało pełnych właściwości i “przeszło” tym, czym zostało zamarynowane. Tylko wówczas karkówka będzie tak aromatyczna i krucha, jak powinna. Ten rodzaj mięsa uchodzi za mało wyszukane danie, ale niesłusznie. Jest niedrogie, jednak jego odpowiednie przygotowanie czyni z karkówki wspaniałe danie, które wręcz rozpływa się w ustach. Przyrządzenie naprawdę pysznej karkówki z grilla jest prawdziwą sztuką, a dopilnowanie, aby się nie przypaliła, to już tylko ostatni, choć bardzo ważny, etap całego rytuału.